Szczęśliwa skóra – Adina Grigore

Moim konikiem są wszystkie książki dotyczące szeroko pojętego zdrowego stylu życia. Mam ich bardzo dużo. W większości jednak nadal nieprzeczytane, a stosik wciąż rośnie… Szczęśliwa skóra na swoją kolej nie musiała czekać długo. Zauroczyła mnie od początku. I ze wszystkim zgadzam się w 100 %.

O skórę nie wystarczy dbać tylko z jednej strony. Musimy ją odżywiać od wewnątrz, jak i pielęgnować z zewnątrz. A wszystko to z rozsądnym umiarem.

Adina Grigore uświadomiła mi, jak wiele używam przeróżnych specyfików. I, od razu zaznaczę, że nie używam kosmetyków kolorowych – nie maluję się (wyłącznie na huczne okazje). Wydawało mi się, że to co używam to minimum z minimum… ale i tak uzbierała się tego ładna sumka.

Pozwolę sobie wymienić skład mojej codziennej pielęgnacji: płyn micelarny, mleczko do demakijażu, tusz do rzęs, pomadka do ust, krem pod oczy, krem na dzień, żel pod prysznic/płyn do kąpieli, krem do stóp, balsam do ciała, szampon, odżywka do włosów, odżywka do rozczesywania, krem do rąk, mydło do mycia rąk, płyn do higieny intymnej.

Mam nadzieję, że nic mi nie umknęło. Jak widzicie, wydaje się, że to niby niewiele, ale podsumowując mamy ładną kupkę substancji syntetycznych, którymi dokładnie się obsmarowuje. A tu proszę, do mycia, najlepiej sprawdza się sama woda! A przesuszenie, które pojawia się po kąpieli, podobno znika bez potrzeby używania balsamu.

Zróbmy sobie kosmetyczny detoks. Adina pokazuje jak odejść od nadmiaru do minimum. W książce znajdziecie również wiele sprawdzonych przepisów na domowe kosmetyki. Sama mam zamiar już dziś zaserwować sobie kąpiel w płatkach owsianych.

Zaczęłam od ekopielęgnacji, a początek książki skupia się głównie na odpowiedniej diecie. Adina sugeruje nam abyśmy prowadzili dziennik żywieniowy, aby w łatwy sposób wyłapać produkty pro zapalne i je wyeliminować. Podaje listę zdrowych składników oraz kilka smacznie brzmiących przepisów. Zaznacza, że picie wody to podstawa.

Książkę polecam wszystkim, którzy pragną świadomie i rozsądnie dbać o swoje zdrowie. Taki must have domowej biblioteczki, głównie tej kuchennej.