Ale puzzle… tylko CzuCzu!

Myślałam, że miłość do puzzli będzie dziedziczna. Po mamie rzecz jasna. A tu, niespodzianka – kręcą nas tylko auta, lawety, holowniki, ciągniki siodłowe, traktory i wszystko co ma 4 koła (lub więcej). Oczywiście wszystko w pełnym wymiarze! Nawet puzzle z koparką nie zachwyciły. Leżakują i czekają na lepsze czasy…

Puzzle CzuCzu kupiłam z przekory. Bo mi się spodobały. I kształt ładny. I kolory soczyste. Kontury wyraźne. I najważniejsze – sądziłam, że za przyjemnością układania pójdzie również nauka.

SONY DSC

I stało się. Junior zakochał się w Mapie CzuCzu. Ubóstwia mrówkojada, od którego najchętniej zawsze rozpoczyna całą układankę. I idzie mu to co raz lepiej!

I tak zachwyca mnie, bo jakież ja mam zdolne dziecko! I przeraża bo… układamy, rozburzamy, układamy, rozburzamy… Teraz to już zamkniętymi oczami nawet!

SONY DSC

Puzzle w teorii przeznaczone są dla dzieci powyżej 3 roku życia. Aczkolwiek Junior trzech lat nie ma, a układanie idzie mu świetnie i sprawia mnóstwo przyjemności. Te 35 elementów to świetny trening spostrzegawczości „mamo mam głowę łosia, a gdzie pupa?” Ot, taka zabawa!

Równie urokliwe, tylko sporo większe są puzzle Obserwacyjne Ogród. Sprawiają nam większy kłopot, ze względu na gabaryt (48×68 cm) ale są równie zachwycające jak puzzle Mapy. W tym przypadku, najpierw układamy, a potem, wyszukujemy na ilustracji elementów znajdujących się na ramie układanki.

SONY DSC

Puzzle CzuCzu to idealny wybór. Puzzle są grube i sztywne. Łatwo i przyjemnie się je układa. Idealne na deszczowe dni w domu!