Życie zero waste – Katarzyna Wągrowska

Od dłuższego czasu nurtuje mnie wiele pytań, na temat naszego ziemskiego życia, które niesie ze sobą więcej złego niż dobrego. W ostatnich latach doszliśmy bowiem do perfekcji w dewastacji naszej planety – na okrągło coś zużywamy i wyrzucamy. Wydaje nam się, że co z oczu to i z serca… ale ta reguła nie może dotyczyć śmieci. Śmieci bądź rzeczy, które wg nas nie nadają się do użytku (wszystko jest bardzo subiektywne). Ale jedno jest pewne, mamy za dużo! Za dużo wszystkiego – jedzenia, ubrań, zabawek, przedmiotów użytku codziennego, różnych bajerów, mebli… ta nasza lista posiadania wciąż rośnie. I wciąż rośnie góra śmieci, której być może teraz nie dostrzegasz, ale uwierz, niedługo nie będziemy mieć gdzie żyć i jak się tym życiem cieszyć.

Książka Katarzyny Wągrowskiej Życie zero waste podpowiada jak skończyć z tym naszym całym bałaganem”. Możecie wierzyć lub nie, ale można żyć praktycznie bezodpadowo. Wystarczą chęci. A im, nas więcej, tym świat (inni ludzie) będzie nam bardziej to ułatwiał.

Wystarczy, że wycofają plastikowe siatki, które tak nagminnie wykorzystujemy. Pakujemy marcheweczkę, pietruszeczkę, ziemniaczka i po powrocie do domu, bach, do kosza! I tak dzień w dzień. Rocznie zużywamy 400 takich siatek na osobę. A wystarczy, że zaopatrzymy się we własne wielorazowe torebki papierowe czy woreczki z materiału. I takim małym kosztem ulżymy sobie i całemu światu. Mam nadzieję, że w taką stronę właśnie zmierzamy!

Uczmy się planować zakupy. Wykorzystywać resztki. Przemyślmy sobie, co tak naprawdę potrzebujemy do życia. Czasem mniej, znaczy więcej. Dzielmy się. Naprawiajmy. Kompostujmy. Oddajmy innym, coś czego już nie potrzebujemy. Dajmy starym rzeczą nowe życie. Dzięki temu zaoszczędzimy i wygenerujemy mniej śmieci, a tym samym będziemy żyć w lepszym (czystszym) kraju.

W książce znajdziemy dobre rozwiązania na wykorzystanie resztek w domowej kuchni. Nauczymy się robić domowe kosmetyki czy środki czystości. Wszystko to w duchu minimalizmu i ekologicznego stylu życia. Znajdziemy również rozdział o dzieciach i życiu zero waste, które jakby się nam wydawało całkowicie się wykluczają. A tu, jednak nie!

Gorąco polecam tą pozycję. Warto ją gdzieś dopaść (niekoniecznie kupować)! Żyjmy bez śmieci i żyjmy lepiej!