About Małgosia

http://slowmama.pl

Posts by Małgosia :

SONY DSC

All You need is… „Love Vegan”

Jestem urodzonym mięsożercą. Jednak ostatnio w mojej małej główce pojawiają się co raz bardziej natrętne myśli, dotyczące kuchni roślinnej. Trafiłam już na drugą książkę, która wynosi na piedestał dietę składającą się z warzyw, owoców, strączków, orzechów i zbóż. Coś w tej nowej modzie musi być!

Książka Love Vegan jest wspólnym dziełem trzech autorów: Hanny Stolińskiej-Fiederowicz, Violetty Domaradzkiej i Roberta Zakrzewskiego. Cała trójka to miłośnicy kuchni roślinnej, a dwoje z nich to zapaleni ultrabiegacze. Więc chyba wiedzą, co mówią!

(więcej…)

SONY DSC

Wykłady Profesora Niczego

Skusiłam się na tą pozycję, ponieważ przegląd epok literackich w wydaniu Miecia Mietczyńskiego zwabił mnie obietnicą skonania ze śmiechu. Oceniłam książkę po okładce, i trafiłam w dziesiątkę – pełno pikantnych historii z życia znanych literatów przeplata się z wulgarnym językiem znanego Youtubera.

Wykłady profesora Niczego zapewne trafią wyłącznie w gusta znawców literatury” (podkreślam, że ja znawcą nie jestem), o ile ci, nie oburzą się za potraktowanie jej po macoszemu. Bo, aby móc przebrnąć przez tą pozycję, jakąś wiedzę trzeba posiadać. Inaczej czytając utwierdzisz się w przekonaniu, że wiesz, iż nic nie wiesz. I wpadniesz w zadumę, że w swojej życiowej filozofii nadajesz na tych samych falach co Sokrates.

Najbardziej ubawił mnie pierwszy rozdział, dotycząc antyku. Nigdy nie patrzyłam na Mitologię, tak trzeźwym okiem. I nigdy nie byłam tak przerażona tym, co nasz ludzki umysł potrafi wyprodukować… zjadanie dzieci, sex ze zwierzętami, ludzkie potwory i same tragiczne historie bez happy endu. Dziwnym trafem za czasów szkolnych Mitologia nie wzbudziła we mnie takich emocji.

Nie miałam jakiś głębszych przemyśleń podczas tej lektury ale jedno na pewno zapadnie mi w umysł. Każdy ze znanych (mniej lub bardziej) pisarzy był tylko, i aż człowiekiem. Do wszystkiego podchodził subiektywnie i cały świat chciał podporządkować swojej ideologii. I nic się nie zmieniło za specjalnie w naszym pokrętnym ludzkim umyśle, od czasów starożytnych, aż po czasy współczesne.

SONY DSC

Życie zero waste – Katarzyna Wągrowska

Od dłuższego czasu nurtuje mnie wiele pytań, na temat naszego ziemskiego życia, które niesie ze sobą więcej złego niż dobrego. W ostatnich latach doszliśmy bowiem do perfekcji w dewastacji naszej planety – na okrągło coś zużywamy i wyrzucamy. Wydaje nam się, że co z oczu to i z serca… ale ta reguła nie może dotyczyć śmieci. Śmieci bądź rzeczy, które wg nas nie nadają się do użytku (wszystko jest bardzo subiektywne). Ale jedno jest pewne, mamy za dużo! Za dużo wszystkiego – jedzenia, ubrań, zabawek, przedmiotów użytku codziennego, różnych bajerów, mebli… ta nasza lista posiadania wciąż rośnie. I wciąż rośnie góra śmieci, której być może teraz nie dostrzegasz, ale uwierz, niedługo nie będziemy mieć gdzie żyć i jak się tym życiem cieszyć.

(więcej…)

e1a567a1fc489a6bfe309cb65b16bf48f51d5b6c

O podejmowaniu decyzji.

Przychodzi dzień, w którym musimy podjąć ważną decyzję. Stajemy twarzą w twarz z samym sobą i nie wiemy co zrobić. Słyszymy wewnętrzny głos, który podpowiada „zrób to”. I w momencie, kiedy wydaje Ci się, że pójdziesz za tym, pojawia się zwątpienie.

Wątpisz czy to dobra decyzja. Zaczynasz myśleć. Robisz tabelę plusów i minusów i dumasz nad nią godzinami, bo wynik Ci nie pasuje. I znowu zaczynasz od nowa. Rezygnujesz. Decydujesz się. Rezygnujesz. Decydujesz się. I tak w kółko, na zmianę. 

Godzinami robisz wszystko, byle nie myśleć. Usiłujesz zagłuszyć tą tlącą się w Tobie nadzieję. Szukasz pomocy wszędzie. Ale nikt nie zna odpowiedzi na Twoje pytania. To Twoje życie, tylko Ty tu decydujesz.

Czasem zdarza się, że los decydują za nas. Coś się dzieje, ot tak, po prostu. Nie mamy na to wpływu. Przyjmujemy życie, takie jakie jest. I tak jest prościej. Ale nie zawsze możemy (czy nawet nie powinniśmy) zostawiać siebie w rękach czasu i przypadku… 

Bardzo podoba mi się cytat Woody Allen’a „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o Twoich planach na przyszłość”. Ciekawe czy przypadkiem właśnie nie śmieje się z moich planów.

SONY DSC

We wspólnym rytmie – Jojo Moyes

Ciężko jest pisać wciąż pochlebne recenzje. Ale co zrobić, gdy każda kolejna książką, po którą sięgam jest lepsza od poprzedniej? Siła wyższa!

Dobrze zrozumieją mnie na pewno stali czytelnicy Jojo Moyes, ponieważ przyciąga ona dobrze opisanymi historiami, ze szczęśliwym zakończeniem. Och, jak dobrze jest zanurzyć się choć na chwilę w świecie, w którym po burzy zawsze wychodzi słońce, i wszystko kończy się happy endem.

A więc… Mamy rozpadające się małżeństwo Natashy i Maca. Jej dobrze prosperującą karierę prawniczki i jego urok osobisty, któremu ulegają wszystkie kobiety. Mamy również młodziutką Sarę i jej wielką miłość do koni, a właściwie do jednego – Boo. Cała ta trójka (plus koń) to mieszanka wybuchowa skrywanych uczuć i emocji. Więc czy uda się im znaleźć wspólny rytm?

Być może te kilka słów to za mało żeby opisać dobrą książkę. Ale mam nadzieję, że wystarczająco dużo, żeby skusić wszystkich do lektury. Jeżeli jeszcze nie czytałaś/eś żadnej pozycji Moyes to czas najwyższy! Bo na pewno uzależnisz się od jej lekkiego pióra i wciągających historii.

SONY DSC

Ale puzzle… tylko CzuCzu!

Myślałam, że miłość do puzzli będzie dziedziczna. Po mamie rzecz jasna. A tu, niespodzianka – kręcą nas tylko auta, lawety, holowniki, ciągniki siodłowe, traktory i wszystko co ma 4 koła (lub więcej). Oczywiście wszystko w pełnym wymiarze! Nawet puzzle z koparką nie zachwyciły. Leżakują i czekają na lepsze czasy…

Puzzle CzuCzu kupiłam z przekory. Bo mi się spodobały. I kształt ładny. I kolory soczyste. Kontury wyraźne. I najważniejsze – sądziłam, że za przyjemnością układania pójdzie również nauka.

(więcej…)

SONY DSC

„Smak zdrowia” Agnieszka Maciąg

Owładnęła mną wewnętrzna harmonia Agnieszki Maciąg, która bije z każdej ze stron. Zaraziła mnie swoim spokojnym spojrzeniem na świat. I zachęciła do kochania samej siebie. Ocean myśli, który rodzi się pod czas lektury „Smaku zdrowia obezwładnia.

Czytając, nie czujesz wyrzutów sumienia, że źle żyjesz – kiepsko jesz, nie ruszasz się, mało śpisz. Że nie dbasz o siebie i swoją rodzinę. Jedyne co czujesz to nadzieję, że wszystko się zmieni, bo zmienisz się Ty. Jesteś bardziej świadoma siebie. I może nie skaczesz na głęboką wodę, ale małymi krokami wprowadzasz pozytywne i zdrowe innowacje.

Tak, działa „Smak zdrowia”. Tak działa Agnieszka Maciąg – toż, to istna magia lektury. Może zabrzmiało górnolotnie, ale dzięki niej zrozumiałam, że od samej kobiety wiele zależy. Stojąc na straży ogniska domowego, należy dbać o swoją rodzinę. Zarażać ich zdrowymi nawykami, pomimo że czasem stają okoniem, wobec naszych starań. Jak to mówią, „Nie od razu Rzym zbudowano”.

Książka bogata w wiedzę kulinarną, z mnóstwem przepisów. Osobiście lubię wszystkie te, których zdjęcie mogę oglądnąć, gdyż wiem, jak dana potrawa ma wyglądać. Nie oszukujmy się, wygląd też ma znaczenie (przynajmniej czasem). Oprócz przepisów na śniadania, sałatki, kiszonki czy zdrowe słodkości, są również uzdrawiające mikstury. Ten rozdział, aż kipi nowościami, o których nie miałam pojęcia, a kobiety stosują je już od setek lat.

…Wszystko zamyka się w naszym umyśle. Jest on potężną bronią w walce o siebie. Sadzę, że warto zacząć od niego. Grunt to pozytywne nastawienie. Osobiście w swojej chorobie (pomimo złych wyników i nawrotów) staram się myśleć, że jest dobrze (a nawet lepiej!).

Gorąco polecam książkę Agnieszki Maciąg, wszystkim zbłąkanym duszą. Może to nasze światełko w tunelu… A już z pewnością sięgnę po jej wcześniejsze książki!

SONY DSC

Złe matki są najlepsze

Do książki „Złe matki są najlepsze” podeszłam dość sceptycznie. Bo co można jeszcze na temat macierzyństwa powiedzieć – albo go wy-lukrować albo z demonizować. A Matylda zszokowała mnie całkowicie. Oto, powstał nowy obraz Matki Polki. Matki Złej, która w tej swojej samolubności rozpuście, idzie na przekór wszystkiemu, czym rządzi obecny świat. Podąża za intuicją, maszerując ramię w ramię z Matką Naturą.

Książka genialna w swojej prostocie. Łamie wszelkie stereotypy. Uczy, że warto wsłuchać się w siebie. I tylko za głosem swojej intuicji podążać.

(więcej…)

9253b48c3c7e2c906543a12b6b3a1a83ad5a6400

Wyrzuty sumienia

Masz X lat. Dom. Rodzinę, na którą składa się mąż, dzieci i jakiś dziki czworonóg. Ot, cała ferajna. Czasem do tego, dochodzi babcia i dziadek… Dom na wypasie! Mieszkacie sobie spokojnie. Żyjecie jak wszyscy… Ale Ty postanawiasz wyjść z domu. Na kawę z psiapsiółką.

(więcej…)

SONY DSC

Jagodowa chmurka – najlepsze ciasto ever!

Jagodowa chmurka jest jednym z lepszych ciast, które jadłam i sama piekłam. Na pierwsze oko wydaje się trudna i czasochłonna, a w rzeczywistości nie różni się od innych wypieków. Wszystko to kwestia wprawy. Obecnie piekę ją z pamięci, oczywiście z wykorzystaniem ukochanego Thermomixa. Ale i bez niego można ją śmiało przygotować. Jagodowa chmurka, jest wg mnie lepszą wersją znanej wszystkim malinowej chmurki. Nie jest to może obecnie modne ciasto fit, ale czym byłoby życie bez odrobiny zakazanej słodyczy. Spróbujcie, a na pewno się uzależnicie.

(więcej…)