PANI DOMU

o_1aedd331du95e6e1rp9150r1mgf7_new

Afta – mała rzecz, a daje popalić

Borykam się z wieloma chorobami o podłożu autoimmunologicznym. Dlatego często pojawia się u mnie stan zapalny w jamie ustnej, w postaci afty. Przypadłość ta nie ominęła i mojego synka.

Afty

Afty są to małe ranki, czyli fachowo mówiąc owrzodzenia, które pojawiają się na powierzchni śluzowej jamy ustnej. Niestety są schorzeniem przewlekłym i jak sobie kogoś upatrzą za lokatora to lubią wracać. Zazwyczaj z aftami borykają się osoby z chorobami przewodu pokarmowego bądź osłabieniem odporności.

(więcej…)

SONY DSC

Slow life – Joanna Glogaza

Slow life jest pomysłem na życie, do którego wciąż dążę. Dumnie nazywam się slow mamą, jednak daleko mi do życia w rytmie slow. Nie tylko ja marzę o sielskim życiu, w którym gości wygoda i mnóstwo czasu na wszystko. Jednak tylko nielicznym udaje się zwolnić i żyć.

W ubiegłym tygodniu wpadła mi w ręce książka Joanny Glogazy „Slow life”. Spędziłam kilka przyjemnych, długich wieczorów z tą lekturą – czyli tym samym idealnie wpisałam się w jej treść. Autorka nakłania nas bowiem do szukania własnej drogi. Skutecznie proponuje odnalezienie siebie w świecie zdominowanym przez pośpiech.

(więcej…)

SONY DSC

Mój pierwszy raz…

Muszę się Wam do czegoś przyznać – kupiłam go! Zapłaciłam za niego, z nieukrywaną niepewnością. Nie wiedziałam co mnie czeka, a tu… zaskoczył mnie totalnie! Smakował wyśmienicie. Ale może to efekt idealnie dobranego towarzystwa? Wybierając go, zastanawiałam się co z nim zrobię…, co prawda miałam kilka pomysłów, ale bałam się, co nam z tego może wyjść. Po dzisiejszym dniu mogę (wręcz muszę) polecić go każdemu – płeć i wiek nie gra tu roli!

(więcej…)

o_1agaq14b615o61e791145v40pbb9_new

Rozśmieszę Was.

Opowiem Wam o swoich planach. Podobno Bóg zawsze się uśmiecha, gdy przygląda się naszym marzeniom. Z biegiem czasu sama mam niezły ubaw, ze swoich dawnych pomysłów na życie – często jest to śmiech przez łzy.

Każdy z nas (ale to każdy) ma jakieś marzenia – małe i duże. Jeden chce dostać parę kapci na święta, inny brykę od rodziców na urodziny. Zdarza się tak, że udaje się nam dostać to co pragniemy. Zazwyczaj jednak musimy obejść się smakiem – ewentualnie popatrzeć z daleka, albo snuć dalej sny na jawie.

Najczęściej chcemy dostać wszystko za darmo. Bez wysiłku. Bez żadnego wkładu. Najlepiej niech wszystko spada z nieba, albo ktoś pracuje za nas. Nie ma nic za darmo, a szkoda. Fakt ten, potwierdzają wyjątki, kiedy ktoś urodzony pod szczęśliwą gwiazdą, idzie przez życie szczęśliwy.

Bo o szczęściu mowa. Marzenia są. Zawsze będą. Nigdy nam ich nie braknie. Nigdy nie przestaniemy łudzić się, że można dostać wszystko, co dusza tylko za marzy. I tak, budujemy zamki na piasku. Żyjemy życiem tu, i tam. Zawsze jest mało. Zawsze można więcej.

Umiar. Tak, umiar jest szczęściem. Praca również. Sama w sobie jest czymś, w czym można znaleźć spełnienie. Droga do spełnienia marzeń może być samym spełnieniem marzeniem (masło maślane).

Podsumujmy i pośmiejmy się. Mam marzenia, wielkie. Mąż twierdzi, że nawet gdy dostanę to co chcę, to będę chcieć więcej. Ale nigdy nie przestanę marzyć. Nie powiem na głos o czym – nie chcę zapeszać. Bóg jeden wie i pewnie ma ze mnie niezły ubaw!

SONY DSC

Kto nam podkłada świnię?

Pierwszy raz, po lekturze książki, mam taki totalny mętlik w głowie. Zazwyczaj autor wykładał kawę na ławę i mówił: to jest dobre, a to jest fu! A tu…milion hipotez, które praktycznie rujnują moje dotychczasowe spojrzenie na świat. Ziemia się pode mną zatrzęsła!

Kto nam podkłada świnię? jest skarbnicą wiedzy. Aż się w niej roi od danych statystycznych, dziwnych nazw, dat i faktów. Udo Pallmer (wraz ze współautorami) obala mity, niczym nasz Radek Kotarski. Zaskakuje mówiąc, że czasem lepiej zjeść frytki z ketchupem niż sałatę z ekouprawy.

(więcej…)

863_min

O kuchni słów kilka

Moja kuchnia nie ma nawet 3 lat. A mi daleko do mistrza kuchni (czasem, to do kuchni mi nawet daleko). Jednak znalazłam w niej już tyle mankamentów, że na palcach u obu rąk nie zliczę!

Kuchenne mankamenty

Po roku użytkowania musieliśmy wymienić blat, gdyż pękł. Oczywiście wszystko w ramach gwarancji, jednak nie obyło się bez komentarzy, że z pewnością upuściłam coś ciężkiego… taaak, chyba lodówkę z wysokości 2 metrów, żeby taki gruby drewniany blat pękł wzdłuż. Drugą sprawą jest jednokomorowy zlew i bateria, która wychodzi wprost z blatu, przez co jest on wciąż mokry. Trzeci niuans to zbędna mikrofala – nie używam wynalazku ale posłuchałam męża, że kiedyś może się przydać.

Dodatki – tego mi trzeba!

Do tego wciąż szukam idealnych dodatków. Zazwyczaj kupuję co popadnie, bo akurat wpadnie mi w oko. W efekcie nic do siebie nie pasuje. Mam dość tradycyjny gust i wszystko co klasyfikuje się w nurt rustykalny bądź skandynawski musi być moje. A do tego, jak na kobietę przystało, lubię zmiany.

Do kuchni potrzebuję kilku rzeczy: szklanych, a zarazem szczelnych pojemników; słodkich fikuśnych ściereczek (widziałam idealne w Obi – z motywem ziół); kilku ciekawych doniczek na zioła, które w tym roku zasiałam; ociekacza na naczynia.

Z grubszych rzeczy, których mi w kuchni brakuje to komplet porządnych garnków oraz zestaw obiadowy w kolorze (ahh te baby, pomyśli mój mąż)!

289_min

Czy domowe sposoby wystarczają w walce z przeziębieniem?

Jedną z najbardziej uciążliwych chorób jest przeziębienie. Wiąże się z nim ból głowy, gardła, mięśni, stawów oraz kości. Do tego nęka nas zatykający nos katar, kichanie i gorączka. Najczęściej przeziębiamy się w tzw. okresach przejściowych, czyli jesienią i wiosną. Dorośli chorują od 2 do 4 razy w ciągu roku, a dzieci nawet kilkanaście razy. Mniejszą odporność mają również ludzie starsi oraz osoby cierpiące na przewlekłe schorzenia (tu kłaniam się ja i moje RZS).

Pierwsze objawy przeziębienia nie każdego skłaniają do wizyty u lekarza. Początkowo większość z nas stara się wyleczyć domowymi sposobami. Dzielnie spisuje się tu czosnek miód i cytryna.

Innymi sposobami na pozbycie się uporczywego kataru (mniej znanymi) jest pachnąca kąpiel z olejkami eterycznymi (lawendowym, eukaliptusowym) bądź inhalacje z olejkiem sosnowym czy samą solą fizjologiczną (w przypadku małych dzieci).

Ból gardła można zlikwidować dzięki ziołowym płukankom (szałwią czy rumiankiem). U mnie najlepiej sprawdza się kilka kropli amolu rozcieńczonych w wodzie.

Również domowymi sposobami można pozbyć się kaszlu oraz gorączki. Często jednak oczekiwany efekt udaje się osiągać dopiero po aptecznych lekach. Czasem sama natura to za mało. W przypadku małego dziecka bardzo ważne jest, żeby lekarstwo zadziałało szybko. A lipowo-miodowa herbatka może nie wystarczyć. Istnieje wiele farmaceutycznych wynalazków – warto poszukać tych najlepszych, dla nas i naszej rodziny. Nie chcę tu podawać nazw ale mam kilka sprawdzonych leków, które podaję swojemu synkowi. Mam siostrę farmaceutę, i przed każdym zakupem się z nią konsultuję.

Oprócz naturalnych bądź aptecznych środków warto zwrócić uwagę na swoją dietę i stres – czasem chwila relaksu w ciągu dnia, czy odpowiedni posiłek mogą uchronić nas przed niechcianą infekcją.

SONY DSC

Rok magicznego myślenia

„Rok magicznego myślenia” jest książką, opowiadającą o dość trudnym temacie, jakim jest śmierć. A dokładniej – śmierć, która spotyka najbliższą nam osobę. Historia opisana przez Joan Didion niesie w sobie przesłanie – nigdy nie wiemy, jak zareagujemy, gdy spotka nas coś tak przerażająco nieoczekiwanego, a zarazem tak nieuniknionego.

Mąż autorki, John Didion dostaje zawału i umiera tuż przed nowym rokiem. Wszystko dzieje się nagle i niespodziewanie. Kobieta po 40-latach latach spędzonych razem nagle zostaje sama. Przez rok przechodzi kolejne etapy swojej żałoby – w każdy mijający dzień wspomina wspólnie spędzone dni i szuka znaków, które zwiastowałyby śmierć ukochanego. W międzyczasie jej córka ląduje w szpitalu w ciężkim stanie. Odwleka się pogrzeb Johna, a nasila uczucie bezsilności.

Książka jest pełna chaotycznych wydarzeń, dat i nazw. Autorka opowiada nam o sobie i swoim życiu, wcale nie dążąc do utartych schematów. Dzieli się z nami swoim bólem. Czuje się jednocześnie winna i zagubiona. Wraca do zdarzeń z przeszłości, szukając luk, dzięki którym mogłaby uratować swojego męża. Życie jednak płynie dalej, a czas leczy wszelkie rany. Joan musi nauczyć się żyć od nowa – sama.

SONY DSC

Zupa z czerwonej soczewicy i pomidorów

Piekielnie dobra zupa wykonana w Thermomixie. Sprzęt nie do zdarcia – dziś latał po mojej kuchni i żyje. Bogu dzięki za zaradnego męża, który potrafi metal wyklepać. Wracając do zupy… expresowe wykonanie w zaledwie 30 minut. Zdrowe składniki i niezapomniany smak w połączenia curry i soczewicy.

Składniki:

  • 100 g cebula
  • 100 g marchewka
  • 110 g czerwona soczewica
  • 550 g woda
  • 1 puszki pomidorów
  • 1 łyżka curry
  • szczypta soli
  • 30 g oleju
  • kostka bulionu warzywnego

Przygotowanie zupy:

  1. Cebulę wraz z marchewką (pokrojone na mniejsze kawałki) wkładamy do naczynia i rozdrabniamy czas 10 s/poz.5
  2. Szpatułką zgarniamy cebulę i marchewkę na dno naczynia.
  3. Dodajemy olej, sól oraz dużą łyżkę curry czas 4.30 min /Varoma/poz.1
  4. Następnie dodajemy wodę, kostkę bulionu, soczewicę i całą puszkę pomidorów czas 24 min/100 C//
  5. Całość miksujemy czas 10 s/poz.7

 

SONY DSC

Najpiękniejsza książka kucharska na świecie!

Najpiękniejsza książka kucharska jaką miałam w rękach. Ba! To coś więcej niż tylko książka – to świadectwo o tym, jak zmiana nawyków żywieniowych wpływa na nasze życie.

Autorka – Ella Woodward, prowadzi znanego bloga kulinarnego „Deliciously Ella”. Jej przepisy bazują głównie na produktach roślinnych i bezglutenowych. Jest weganką, która zaraża entuzjazmem do warzyw i owoców. Po lekturze jej nowej książki na pewno zmienicie swoje podejście do jedzenia, które de facto ma moc uleczania. Sama, jak się przyznaje, dawniej żywiła się samymi słodyczami i żywnością wysoko przetworzoną. Dopiero poważna choroba zmieniła jej światopogląd.

(więcej…)