SONY DSC

Zupa z czerwonej soczewicy i pomidorów

Piekielnie dobra zupa wykonana w Thermomixie. Sprzęt nie do zdarcia – dziś latał po mojej kuchni i żyje. Bogu dzięki za zaradnego męża, który potrafi metal wyklepać. Wracając do zupy… expresowe wykonanie w zaledwie 30 minut. Zdrowe składniki i niezapomniany smak w połączenia curry i soczewicy.

Składniki:

  • 100 g cebula
  • 100 g marchewka
  • 110 g czerwona soczewica
  • 550 g woda
  • 1 puszki pomidorów
  • 1 łyżka curry
  • szczypta soli
  • 30 g oleju
  • kostka bulionu warzywnego

Przygotowanie zupy:

  1. Cebulę wraz z marchewką (pokrojone na mniejsze kawałki) wkładamy do naczynia i rozdrabniamy czas 10 s/poz.5
  2. Szpatułką zgarniamy cebulę i marchewkę na dno naczynia.
  3. Dodajemy olej, sól oraz dużą łyżkę curry czas 4.30 min /Varoma/poz.1
  4. Następnie dodajemy wodę, kostkę bulionu, soczewicę i całą puszkę pomidorów czas 24 min/100 C//
  5. Całość miksujemy czas 10 s/poz.7

 

SONY DSC

Najpiękniejsza książka kucharska na świecie!

Najpiękniejsza książka kucharska jaką miałam w rękach. Ba! To coś więcej niż tylko książka – to świadectwo o tym, jak zmiana nawyków żywieniowych wpływa na nasze życie.

Autorka – Ella Woodward, prowadzi znanego bloga kulinarnego „Deliciously Ella”. Jej przepisy bazują głównie na produktach roślinnych i bezglutenowych. Jest weganką, która zaraża entuzjazmem do warzyw i owoców. Po lekturze jej nowej książki na pewno zmienicie swoje podejście do jedzenia, które de facto ma moc uleczania. Sama, jak się przyznaje, dawniej żywiła się samymi słodyczami i żywnością wysoko przetworzoną. Dopiero poważna choroba zmieniła jej światopogląd.

(więcej…)

SONY DSC

Dziecko uczy życia w rytmie slow

W nazwie bloga mam modne słowo „slow”. Co może być odrobinę mylące. Nie jestem pełno etatowym wyjadaczem rytmów slow. Jestem marnym uczniem w szkole mojego syna. Jako nauczyciel daje mi popalić – jest strasznie wymagający.

Bieganie za maluchem po całym domu jest jak najbardziej slow. Nawet jeśli z boku wygląda jak wyścig szczurów, w którym toczy się walkę, o to, kto padnie pierwszy. W tym całym chaotycznym świecie dziecka wszystko ma swoje miejsce. Każda zabawa (w moim przypadku galop przez dom) pochłania jego uwagę w stu procentach – świat wokół zamiera. I choć ten świat jest mały (wielkości pokoju) to mieści się w nim wszystko, co jest potrzebne do szczęścia.

(więcej…)

SONY DSC

Co mnie nauczyło 1,5 roku macierzyństwa

Absurdu – czas płynie wolniej, a jakby szybciej. Jeszcze wczoraj miałam 28 lat i chodziłam z brzuszkiem. Dziś mam 30 i w łóżku mam nie jednego, a dwóch facetów. Z czego ten mniejszy śpi w poprzek.

Po przyjściu na świat Juniora, żelazko poszło na urlop. Urlop trwa 1,5 roku i końca nie widać. Jedyne co widać, to fakt, że bez żelazka żyć się da.

Kupowanie kolejnej zabawki uważałam za bezsens. W końcu dziecko bawi się nią 15 minut i rzuca w kąt, do kosza pełnego klocków, miśków, autek i innego badziewia. ALE sprawia nam (rodzicom) to wielką przyjemność – portfel chudszy, a dziecię uśmiecha się przez kwadrans – BEZCENNE.

(więcej…)

SONY DSC

Poprawiacze humoru uzależniają

Wiele rzeczy uzależnia. Zwłaszcza poprawiacze nastroju, takie jak kubek kawy czy lampa wina. Najbardziej jednak wciągają zakupy. Wciągają jak filmowe bagno z mokradeł. Wpada się w nie i tkwi, bo a) zakupy są przyjemną formą spędzania czasu, o ile wszystko na nas pasuje i wyglądamy w tym jak boginie sexu; b) każda forma zakupów to zawsze WYJŚCIE z domu; c) nie pracuję, nie zarabiam – mam kieszonkowe, więc szaleję jak za młodych lat d) zakupy zawsze okraszam wizytą w kawiarni, tudzież restauracji – a, dobry obiad nie jest zły.

(więcej…)

693_min

Zmęczona.

Zmęczenie dopada każdego. Owija się wokół duszy, wbija w serce i zasysa umysł. Już nic nie pracuje tak samo. Nic nie działa, jak powinno. Nie pomagają hektolitry kawy. Nie pomagają dodatki w formie energetyków, coli, batonów… właściwie straciłam nadzieję, że ten stan permanentny kiedyś się skończy.

Przyszło, nie wiadomo skąd i nie wiadomo po co. Osaczyło mnie, niczym boa dusiciel i dusi. Ostatnie podrygi energii budzą się czasem, by umrzeć, dobijając świadomością, że można żyć inaczej…

Sączę puszkę (…) i biadolę. Biadolę, bo nie daję rady. W miejscu, gdzie powinnam być ja, stoi cień mnie. Depresja jakaś, majaki… gubię słowa, myśli. Wszystko mnie przygniata – śniadanie urasta do rangi triatlonu, wyście do sklepu staje się walką z samą sobą, a zwykła (relaksująca) kąpiel staje się przykrym obowiązkiem. Znikam. Nie dbam o siebie – źle jem, nie piję, śpię dużo, a i tak czuję, jakbym nie dosypiała.

Mąż ucieka, co raz dalej. Jak żyć z histeryczką? Ze stanu milczenia przełączam się na agresora. Atakuję – gryzę, drapię, pluję jadem. A wszystko z bezsilności.

Nie znajduję lekarstwa. Żadnego antidotum. Czy to wszystko to przez pogodę? Chorobę? A może szczęście, gdzieś uciekło? Albo tak jestem stworzona? Geny? Kwestia wychowania? Samotność? Melancholia?

S.0.S. wołam.

SONY DSC

Zazdrośnice – Schmitt

Czytając każdą nową książkę Schmitt’a z góry zakładam, że to lektura warta mojego czasu. I tak samo było w przypadku Zazdrośnic – krótkiej opowiastki o życiu czterech nastolatek.

Historia toczy się w głębi każdej z dziewczyn – czytając, śledzimy ich myśli zapisane w formie pamiętnika. Wiemy tyle, na ile pozwolą nam bohaterki. Momentami mam wrażenie, że ich słowa są zbyt ‚dorosłe’. Jakby zbyt dużo rozumiały, ale zarazem świadomość ta, i tak je przed niczym nie chroni – popełniają błędy młodości. Dorastają, poznając miłość. Muszą radzić sobie ze swoimi emocjami, niejednokrotnie ukrywając je przed światem. Zderzają się z życiem codziennym, które uczy je bólu zazdrości i radości.

Schmitt ustami Anouchki, Julii, Raphaelli i Colombe, mówi czym jest miłość – spełnieniem, uzależnieniem… miłość potrafi również zniszczyć i zabić.

Psychologia dusz, to coś, w czym Schmitt się lubuje. I czym zaraża, dając wiele do myślenia. Okres dorastania jest…, lub był czasem prób dla każdego z nas. Warto sięgnąć po książkę i popatrzeć wstecz z przymrużeniem oka.

SONY DSC

Jedz inaczej

„W gruncie rzeczy większość z nas wie, co powinniśmy zrobić, żeby było lepiej – przy czym zastosowanie tej wiedzy w życiu stwarza największe problemy”

Jedz inaczej jest praktycznym i zrozumiałym dla laika poradnikiem, z zakresu psychologi jedzenia, którego uwaga skupia się wokół świadomego żywienia. Autorka Leanne Cooper pokazuje jak dostrzec błędy, które popełniamy już pod czas zakupów. Za nim zaczniemy walkę z własnymi nawykami, musimy zrozumieć dlaczego wybieramy to co wybieramy, i jemy, to co jemy.

Cooper tłumaczy nam jak powstają nawyki żywieniowe oraz co dokładnie ma na nie wpływ (m.in. rożne substancje zawarte w artykułach spożywczych, cechy charakteru, środowisko czy same emocje). Nakłania nas do dokładnego odczytywania etykiet na produktach, które na pierwszy rzut oka zalewają ogromem niezrozumiałych informacji. Kieruje naszą uwagę ku aspektom marketingowym świata spożywczego. Wydaje on bowiem miliony na promocję swoich produktów – głównie tych przetworzonych, przy czym posługuje się sloganami ekologicznej żywności.

(więcej…)

SONY DSC

Owsiane muffiny z morelami

W niedzielę po raz drugi piekłam wyśmienite owsiane muffinki. Jestem nimi zachwycona, z resztą nie tylko nimi – piekłam je w Thermomix’ie (prezent od męża). Urządzenie niesamowite, praktycznie wszystkie składniki wrzuca się do miski, a robot całą brudną robotę robi za nas. Mi tylko pozostało go później umyć. Owsiane muffinki z morelami znikają expressowo. Polecam przepis, można go swobodnie zmodyfikować i wykonać bez użycia Thermomix’u.

Składniki:

  • 90 g moreli, suszonych, bez pestek
  • 2 jajka
  • 200 g mleka
  • 65 g oleju
  • 40 g cukru
  • 120 g miodu, płynnego
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 80 g płatków owsianych

(więcej…)

SONY DSC

Zioło dobre na wszystko

Kiedy zawodzi nas nowoczesna medycyna, szukamy ratunku wszędzie, gdzie się da. Osobiście mam duże problemy zdrowotne, ponieważ głównie zawodzi mój układ autoimmunologiczny, łapią się, więc mnie i trzymają wszelkie bakterie i wirusy. Dwa lata temu, zaczęły się moje problemy z przeziębieniami. Cierpiałam na chroniczny ból gardła i zapalenie zatok. Idąc własnym tropem, po bezskutecznych wizytach u internistów i specjalistów oraz tonach przejedzonych antybiotyków, zrobiłam sobie wymazy. Przyczyną okazała się candida albicans. Lekarze zaczęli patrzeć na mnie inaczej, ale również przepisywali tylko kolejne, obciążające mój organizm leki.

(więcej…)