witamina D dla dzieci

Witamina D dla dzieci

Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny…” – chyba każdy zna ten tekst piosenki. Ale nie każdy wie, jak ważna w rozwoju dziecka jest witamina D!

Bez witaminy D organizm dziecka nie zbuduje zasobów wapnia i fosforu, niezbędnych dla zdrowia kości i zębów. Zalecana dzienna dawka witaminy D jest różna, w zależności od wieku oraz rozwoju dziecka. Niestety nasze ciała nie są wstanie jej samodzielnie magazynować, dlatego tak istotne jest jej podawanie dzieciom już od dnia narodzin.

(więcej…)

78_1

Masz nosa do alergii?

Zatkany nos skutecznie utrudnia Ci co dzienne życie? Nie możesz sobie z nim poradzić? Mamy wiele wspólnego!

Przez długi czas męczyłam się z zatkanym nosem, którego nie mogłam wysmarkać. A co najlepsze, sama wbiłam sobie ten przysłowiowy „gwóźdź do trumny”! Wiedziałam, że jestem alergikiem, a znalazłam sobie pracę marzeń, która bardziej mi szkodziła, niż pomagała… finansowo (bez komentarza).

(więcej…)

SONY DSC

Ciasto marchewkowe w 10 minut

Masz mało czasu, a jesteś posiadaczką thermomixa. Albo – po prostu, masz mało czasu, a zaraz będą goście. W domu z pewnością znajdziesz marchewkę, mąkę, jajka i olej – to i ciasto praktycznie gotowe!

Z ręką na sercu obiecuję, że będzie dobre, a wy nie spędzicie nawet tych tytułowych 10 minut przy kuchennym blacie. Od razu mówię, że ciasto nie jest żadnym bez glutenowym czy bez cukrowym wyrobem – to cud cukierniczy w pełnej krasie :)

(więcej…)

o_1aedd331du95e6e1rp9150r1mgf7_new

Afta – mała rzecz, a daje popalić

Borykam się z wieloma chorobami o podłożu autoimmunologicznym. Dlatego często pojawia się u mnie stan zapalny w jamie ustnej, w postaci afty. Przypadłość ta nie ominęła i mojego synka.

Afty

Afty są to małe ranki, czyli fachowo mówiąc owrzodzenia, które pojawiają się na powierzchni śluzowej jamy ustnej. Niestety są schorzeniem przewlekłym i jak sobie kogoś upatrzą za lokatora to lubią wracać. Zazwyczaj z aftami borykają się osoby z chorobami przewodu pokarmowego bądź osłabieniem odporności.

(więcej…)

SONY DSC

Slow life – Joanna Glogaza

Slow life jest pomysłem na życie, do którego wciąż dążę. Dumnie nazywam się slow mamą, jednak daleko mi do życia w rytmie slow. Nie tylko ja marzę o sielskim życiu, w którym gości wygoda i mnóstwo czasu na wszystko. Jednak tylko nielicznym udaje się zwolnić i żyć.

W ubiegłym tygodniu wpadła mi w ręce książka Joanny Glogazy „Slow life”. Spędziłam kilka przyjemnych, długich wieczorów z tą lekturą – czyli tym samym idealnie wpisałam się w jej treść. Autorka nakłania nas bowiem do szukania własnej drogi. Skutecznie proponuje odnalezienie siebie w świecie zdominowanym przez pośpiech.

(więcej…)

SONY DSC

Mój pierwszy raz…

Muszę się Wam do czegoś przyznać – kupiłam go! Zapłaciłam za niego, z nieukrywaną niepewnością. Nie wiedziałam co mnie czeka, a tu… zaskoczył mnie totalnie! Smakował wyśmienicie. Ale może to efekt idealnie dobranego towarzystwa? Wybierając go, zastanawiałam się co z nim zrobię…, co prawda miałam kilka pomysłów, ale bałam się, co nam z tego może wyjść. Po dzisiejszym dniu mogę (wręcz muszę) polecić go każdemu – płeć i wiek nie gra tu roli!

(więcej…)

o_1agaq14b615o61e791145v40pbb9_new

Rozśmieszę Was.

Opowiem Wam o swoich planach. Podobno Bóg zawsze się uśmiecha, gdy przygląda się naszym marzeniom. Z biegiem czasu sama mam niezły ubaw, ze swoich dawnych pomysłów na życie – często jest to śmiech przez łzy.

Każdy z nas (ale to każdy) ma jakieś marzenia – małe i duże. Jeden chce dostać parę kapci na święta, inny brykę od rodziców na urodziny. Zdarza się tak, że udaje się nam dostać to co pragniemy. Zazwyczaj jednak musimy obejść się smakiem – ewentualnie popatrzeć z daleka, albo snuć dalej sny na jawie.

Najczęściej chcemy dostać wszystko za darmo. Bez wysiłku. Bez żadnego wkładu. Najlepiej niech wszystko spada z nieba, albo ktoś pracuje za nas. Nie ma nic za darmo, a szkoda. Fakt ten, potwierdzają wyjątki, kiedy ktoś urodzony pod szczęśliwą gwiazdą, idzie przez życie szczęśliwy.

Bo o szczęściu mowa. Marzenia są. Zawsze będą. Nigdy nam ich nie braknie. Nigdy nie przestaniemy łudzić się, że można dostać wszystko, co dusza tylko za marzy. I tak, budujemy zamki na piasku. Żyjemy życiem tu, i tam. Zawsze jest mało. Zawsze można więcej.

Umiar. Tak, umiar jest szczęściem. Praca również. Sama w sobie jest czymś, w czym można znaleźć spełnienie. Droga do spełnienia marzeń może być samym spełnieniem marzeniem (masło maślane).

Podsumujmy i pośmiejmy się. Mam marzenia, wielkie. Mąż twierdzi, że nawet gdy dostanę to co chcę, to będę chcieć więcej. Ale nigdy nie przestanę marzyć. Nie powiem na głos o czym – nie chcę zapeszać. Bóg jeden wie i pewnie ma ze mnie niezły ubaw!

SONY DSC

Kto nam podkłada świnię?

Pierwszy raz, po lekturze książki, mam taki totalny mętlik w głowie. Zazwyczaj autor wykładał kawę na ławę i mówił: to jest dobre, a to jest fu! A tu…milion hipotez, które praktycznie rujnują moje dotychczasowe spojrzenie na świat. Ziemia się pode mną zatrzęsła!

Kto nam podkłada świnię? jest skarbnicą wiedzy. Aż się w niej roi od danych statystycznych, dziwnych nazw, dat i faktów. Udo Pallmer (wraz ze współautorami) obala mity, niczym nasz Radek Kotarski. Zaskakuje mówiąc, że czasem lepiej zjeść frytki z ketchupem niż sałatę z ekouprawy.

(więcej…)

SONY DSC

Miejsce dla dwojga

„Czasami możemy odnaleźć samych siebie tylko wtedy, gdy najpierw się zgubimy”.

„Miejsce dla dwojga” to czwarta z kolei powieść Dzienników pisanych w drodze. Nie miałam szansy zapoznać się z pierwszymi częściami ale zupełnie mi to nie przeszkadzało…

W wielkim skrócie:… Głównym bohaterem jest Alan Christoffersen – kiedyś człowiek sukcesu. Dobrze prosperująca firma, pieniądze i piękna żona, to wszystko co miał i wszystko co później stracił. By pogodzić się z utratą ukochanej, wyruszył w podróż po Stanach Zjednoczonych, od Seatlly w Waszyngtonie to Key Wast na Florydzie. W życiu Alana pojawiło się wiele ważnych osób, jednak przez żałobę tego nie dostrzegał. Dopiero później, zdał sobie sprawę jak bardzo odepchnął wszystkich, którzy go kochali. Nawet swojego ojca, który nie rozumiał i nie popierał jego decyzji o wyprawie ale jednak wciąż przy nim był.

Jego wędrówkę przerwała wiadomość o chorobie. Po udanej operacji i rekonwalescencji w domu rodzinnym, Alan ponownie wrócił na trasę. Podczas swojej podróży spotykał wielu ludzi. Niektórzy, tak jak on, ponieśli w swoim życiu wiele strat. Większość z nich dawała mu nadzieję i pozwalała przetrwać ten trudny czas. Do wielu z tych ludzi był podobny.

Jest to książka, która pokazuje nam, żeby nigdy nie należy się poddawać, nawet pomimo licznych niepowodzeń. Uświadamia, że wiele ważnych rzeczy mamy tuż przed nosem, a często tego nie dostrzegamy. „Miejsce dla dwojga” jest ekscytującą powieścią… daje do myślenia.

„Każdy potrzebuje miłości. Każdy. Ci, którzy w to nie wierzą, trochę mnie przerażają.”